<
Benjamin Britten
Billy Budd
>




12 kwietnia 2019, piątek, 19:00-22:00 (Sala Moniuszki).


Opera w dwóch aktach

Libretto: E. M. Forster i Eric Crozier wg powieści Hermana Melville’a
Prapremiera: Londyn - 1 grudnia 1951
Premiera obecnej realizacji: Den Norske Opera, Oslo - 18 stycznia 2019
Oryginalna angielska wersja językowa z polskimi napisami


Dyrygent: Michał Klauza
Reżyseria: Annilese Miskimmon
Przygotowanie chóru: Mirosław Janowski

Scenografia: Annemarie Woods
Kostiumy: Annemarie Woods
Reżyseria świateł: Paule Constable


Vere   -
Billy Budd   -
Claggart   -
Redburn   -
Flint   -
Ratcliff   -
Red Whiskers   -
Donald   -
Dansker   -
Nowicjusz   -
Squeak   -
Bosman   -
II oficer pokładowy   -
Masztowy   -
Przyjaciel nowicjusza   -
Arthur Jones   -
Alan Oke
Łukasz Karauda, Michał Partyka
Gidon Saks
Mariusz Godlewski
Krzysztof Szumański
Remigiusz Łukomski
Wojciech Parchem
Łukasz Karauda
Aleksander Teliga
Zbigniew Malak
Mateusz Zajdel
Bartłomiej Misiuda
Paweł Trojak
Rafał Polek
Damian Wilma
Mateusz Hoedt
Chór i Orkiestra Teatru Wielkiego - Opery Narodowej
recenzje

STRESZCZENIE



Zanim Edward Benjamin Britten skomponował w 1951 operę Billy Budd, zaprzyjaźnił się z W.H. Audenem. Stworzył z nim wiele piosenek, zaczerpnął od niego dużo inspiracji estetycznych i politycznych. Zanim Annilese Miskimmon została uznaną na świecie reżyserką, wciągnięta przez swojego ojca do chóru Northern Ireland Opera, uczyła się od dziecka czytać ze śpiewanych w różnych konwencjach historii uniwersalne prawdy o człowieku. Niepokorna i poszukująca kanonu klasycznych librett szybko porzuciła dla dzieł wykluczonych lub pomijanych. Po wystawieniach L’amico Fritz Mascagniego w Opera Holland Park czy Dziennika Anne Frank Grigorija Frida w Opera Theatre Company’s stała się znaną reżyserką od nieznanych oper. Co skłoniło tę przenikliwą, okrzykniętą feministką opery, artystkę do sięgnięcia po historię o starym kapitanie, który dręczony poczuciem winy dokonuje rozrachunku ze śmiercią kompana i własnym życiem? Jedno jest pewne, rozchwytywana przez sceny operowe Europy reżyserka, która lubi zdzierać kostiumy, zrzucać maski, łamać stereotypy i tym razem nikogo nie oszczędzi. Porwie widzów w nieznane światy, tworząc pomost między tym, co uniwersalne i tym, co boleśnie nam bliskie.